piątek, 20 grudnia 2013

Część 15

Dosłownie mnie tym zamurowało. Nie umiałam wydusić z siebie żadnego słowa. Przemokłam do suchej nitki, ale nie potrafiłam się ruszyć z miejsca, więc Piotrek złapał mnie za rękę i pobiegliśmy pod drzewo unikając wielkich kałuż. Czułam w moich balerinach, że się rozklejają. W sumie czego miałam się spodziewać od tanich, papierowych butów.
Stojąc obok drogi pod drzewem zauważyłam, że podjechał do nas samochód należący do Pana Miłosza. Szybko do niego weszliśmy, zapięliśmy pasy i pojechaliśmy do domu gdzie mieliśmy przenocować.


- Tutaj będzie miała pokój ta młoda panna. - pokazała na lewe drzwi przy rogu stojąca w korytarzu gospodyni domu.

Weszłam do dużego pokoju, w którym znajdowało się wielkie łóżko, duży puszysty dywan i telewizor. Usiadłam na tym wygodnym łóżku i rozejrzałam się wokół siebie. Postanowiłam wyjść na balkon zaczerpnąć świeżego powietrza. W rynnach dudniła woda spadająca z nieba. Na tarasie stało małe krzesełko na którym usiadłam.
Po paru minutach przestało padać.
Do mojego pokoju ktoś zapukał. Wróciłam tam i odpowiedziałam.
- Proszę!
Był to Piotrek, który swobodnie wszedł do pomieszczenia i położył się na łóżku.
- To co robimy?
Zrobiłam zdziwioną minę. Nie spodziewałam się, że on chce jeszcze gdzieś wychodzić.
- To jak? - powtórzył się.
- Zdziwiłeś mnie tym pytaniem...
- No dobra, ubierz się ciepło jakoś i idziemy.
- Ale dokąd?
- Zobaczysz...
Wzięłam gruby, czerwony sweter. Założyłam jeansy, które udało mi się jakoś wcisnąć do torby i wyszłam z pokoju. Schodząc po schodach potknęłam się o dywan i mało brakowało abym się przewróciła (robiąc przy tym ogromnego hałasu). Założyłam buty i czekałam na Piotrka, który niedługo potem się zjawił.
- Gotowa? - spytał cicho, by nikt nie mógł nas słyszeć jak wychodzimy.
- No tak.
Wyszliśmy na dwór. Prowadził mnie wąską ścieżką w stronę drogi, za którą był ogromny las.
- Chyba tam nie idziemy? - spytałam z pewnymi obawami.
- Spokojnie, wziąłem latarkę. Znam ten las, nie powinniśmy się zgubić. Tylko po prostu trzymaj się mnie. Będziemy i tak szli główną dróżką.
Czułam jak trawa była jeszcze mokra, i było jeszcze pełno kałuż.
Prowadziła nas szeroka ścieżka wyraźnie wyjeżdżona przez samochody. Drzewa schylające się nad nami wydawały się tajemnicze, lecz przerażające. Niestety do mojej głowy zaczęły wchodzić wspomnienia z oglądającymi kiedyś horrorami, których akcja toczyła się nocą, w właśnie takim lesie. 
Nie chciałam poznać po sobie, że trochę się boję. Co chwilę spoglądałam nad siebie gdzie przelatywały przeróżne stworzenia. Jednak za wszelką cenę nie chciałam spojrzeć ZA siebie. Przerażały mnie najmniejsze ruchy wydawane przez liście, którymi poruszał wiatr. Próbowałam wyciągnąć z tego jakąś przyjemność. W końcu to był las, pełen świeżego powietrza, który dobrze na mnie wpłynie. W końcu mieszkam w mieście, gdzie jego jest bardzo mało. 
Próbowałam właśnie o tym myśleć. Zrozumieć, że nie istnieją żadne straszne potwory, stwory, ani nic. Po prostu najczystsza fikcja.
- Asiu, muszę... Się załatwić. - powiedział Piotrek. - poczekaj tu. Zaraz wrócę. Potrzymaj latarkę.
Jeszcze tego mi brakowało. Nie chciałam się zgodzić, żeby mnie zostawił, ale nie mogłam go też trzymać. Zgodziłam się niepewnie. Piotrek szedł wgłąb lasu, po chwili straciłam go z oczu. Serce zaczęło mi szybciej bić.
Wiatr poruszał gałęziami, co sprawiało, że czułam się coraz gorzej. Minuty się przedłużały, a Piotrek wciąż nie wracał. Chciałam siebie samą przekonać, że wszystko jest w porządku i że zaraz wróci i pójdą do domu. 
W głębi lasu zobaczyłam, że coś stoi. I to raczej nie był człowiek. Było to 1/3 wzrostu przeciętnej osoby. Usłyszałam ciche chrumknięcie. Przeraziłam się. To coś zaczęło się do mnie zbliżać. W sumie to biegnąć.
- Aaaaaaaaa! - zaczęłam się drzeć.
Chwyciłam za najbliższe drzewo i próbowałam się na niego wdrapać. Utrudniały mi to niewygodne buty. Weszłam na najniższą gałązkę, która ledwo co mnie utrzymywała. "Potwór" zbliżał się do mnie coraz bardziej, był dosłownie pode mną, gdy ja stałam na tej samej gałęzi próbując wejść na wyższą. "To coś" ledwo złapało mnie za nogę, udało jej się tylko ściągnąć z mojej stopy balerinę. Gdy byłam już dość wysoko zobaczyłam, że był to potężny dzik. W dali zobaczyłam Piotrka.
- Asia, co tam się dzieje? - spytał.
- Uciekaj!! - ostrzegłam go.
Zorientował się że obok drzewa na którym siedziałam stał dzik, który odwrócił się i zauważył Piotrka, i pobiegł za nim.
On jednak szybkim ruchem wspiął się na drzewo.
Dzik jednak stał bacznie i obserwował każdy nasz ruch.
- Chyba stąd szybko nie zejdziemy. - powiedziałam dosyć głośno.
Czas mijał... Pewnie było już dawno po 1 w nocy. Byłam bardzo zmęczona, chciałam położyć się do wygodnego łóżka, który na mnie czekał. Chyba jednak tam nie wrócę. Zasnęłam na drzewie.


_____________________________
Dzisiejsza część jest dłuższa. Mam nadzieję, że podobało wam się. ;D Czekam na wasze komentarze ;3


12 komentarzy:

  1. Jakie przerażające to zdjęcie ! :o
    tala-talaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny blog ♥
    Zapraszam do mnie http://darka-blogg.blogspot.com/
    Moglibyście kliknąć w baner Sheinside ?
    Jeśli klikniesz napisz a napewno się odwdzięczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały blog, masz bardzo ciekawe pomysły :)
    W wolnych chwilach zapraszam do mnie http://ola-photography30.blogspot.com/
    Może obser/obser?

    OdpowiedzUsuń
  4. Super <3

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne ;D naprawdę uwielbiam twoje opowiadania ;))

    http://this-is-my-life-s.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesołych świąt :) Niech ten wieczór i zbliżające dni były przepełnione ciepłem i miłością. Choinka niech pachnie a wszystkie potrawy przepysznie smakują :)
    pozostacsoba.blogspot.com
    (prosiłabym o kliknięcie w banery :) odwdzięczam się np. obserwacją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najlepszego kochana! Wesolutkich :-* Zdrówka i szczęścia na ten Nowy Rok! :-* Rewelacyjny blog, ciekawe posty, magiczne rozdziały i pomysłowa prowadząca – czego chcieć więcej?
    Z chęcią zostaję na dłużej (GFC) I czekam na więcej!


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział , lecę czytać poprzednie , mam niewielkie zaległości = ) . Pozdrawiam ! + Obserwuje . + lublins.blogspot.com .

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawy blog! :)

    www.themuterly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Awesome blog!! Happy New Year!!
    Can we follow each other on gfc/bloglovin?

    Enter my giveaway here:
    http://asweetwoorld.blogspot.com/2013/12/rosegal-international-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne
    obserwacja za obserwacje i kom za kom??
    http://livia-liviaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuje oraz ciekawy post :)

    entail.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń